Trwa wyprzedaż na wybrane kolekcje! Zgarnij rabaty do -50% i ciesz się swoimi ubraniami za jeszcze mniej.

Kolekcja „On Vacay” od Drivemebikini

Administrator avatar
Administrator

31 lipca 2024

kolekcja
Założycielka i dyrektorka kreatywna Drivemebikini, Zofia Krasuska-Kopyt, celebruje 10. rocznicę istnienia marki. Ale zanim zamykającą 2024 rok kolekcją na dobre rozpocznie świętowanie cynowych godów, należało przyspieszyć zaległy ślub (stąd wypuszczona w czerwcu kolekcja weselna) i miesiąc miodowy. Dlatego w lipcu z kapsułą „On Vacay” Drivemebikini zabiera nas nad włosko-włoskie morze.
 
Z Zofią Krasuską-Kopyt zdzwaniamy się nieco przed czasem, w trakcie jej nieplanowanego postoju u mechanika. Mija rok od jej przeprowadzki do Umbrii, wciąż trwa zwożenie bibelotów. Po ostatnim z takich kursów na trasie Polska-Włochy silnik samochodu odmówił posłuszeństwa. Gdy pytam więc, czy urlop, który pozwoliłyby na chwilę zapomnieć o natłoku obowiązków, za nią czy przed nią, odpowiada: – Jestem w takiej fazie, że nie potrzebuję wakacji. Na razie chłonę, zachwycam się nową okolicą. Wystarczą mi jednodniowe wycieczki nad morze, od którego dzielą mnie raptem dwie godziny drogi. I na jeden z takich błogich wypadów zabiera nas kampania kolekcji.
 
Dolce far niente w letniej kampanii Drivemebikini
 
Na kierunek obiera pamiętaną z dzieciństwa (jako nastolatka niemal każde lato spędzała u mieszkającej po sąsiedzku, w Toskanii, cioci) plażę położoną między Piombino a Castiglione della Pescaia. – To miejsce znane tylko lokalsom. Zjeżdżają się tu mieszkańcy okolicznych miast i całe południa opalają i tak już hebanową skórę. Są oldschoolowe kluby, poblakłe stare parasolki – opowiada.
 
Tę nostalgię widać w nastroju sesji. Zofia nie zachłystuje się widokiem świetlistego piasku, nie ciągnie jej do granatowej wody. Choć zachwycona morskim krajobrazem, zdaje się być nim nasycona. Klimat przypomina więc końcówkę dwutygodniowych wakacji – specyficzny miks rozleniwienia, relaksu oraz znudzenia i wymęczenia upałem. Jest poblask lipcowego zakochania, jest emblematyczny dla włoskich pocztówek aperol.
Efekt to ż zasługa techniki pracy. – Nie lubię robić kampanii z dużą ekipą – tłumaczy Zofia. – Wolę zaprosić znajomych [w tym konkretnym przypadku modelkę Dominikę Jesionowską i fotografa Łukasza Kusia – przyp. red.] i pracować powolutku, pstrykając coś dla przyjemności. Poszliśmy we trójkę na obiad, siedzieliśmy w sąsiadującej z plażą knajpie, a Dominika i Łukasz od czasu do czasu znikali, żeby porobić zdjęcia. W ogóle w to nie ingerowałam. Mieli poczuli się kumpelsko. Szukam naturalności, sytuacji półprywatnej. To według mnie daje najlepsze rezultaty.

Najnowsze artykuły

Ta witryna wykorzystuje pliki cookies w celu dostosowania serwisu do preferencji użytkowników oraz w celach statystycznych i reklamowych. Możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień oznacza, że cookies będą zapisane w pamięci urządzenia.
Polityka prywatności